Piękno z kręgosłupem
Fascynuje mnie metamorfoza, której ulegają politycy. Przed wyborami są jak młode lwy, mówiące o prawie, ideach, lojalności. A po otrzymaniu mandatu, kiedy dzielone są łupy, przeistaczają się w słodkie kociaki. Najpierw są nimi po to, by znaleźć się przy stole. Potem, by utrzymać się jak najdłużej. Praca w radzie to trampolina wyrzucająca kocięta w górę ku wspaniałej karierze. Radnych na wyrzutnię wprowadzają partyjni liderzy...