Rozmowa z Mariuszem Czerkawskim, jedynym Polakiem grającym w NHL
Dziennik Zachodni: Od środy emocjonujemy się meczami hokeistów w turnieju olimpijskim. Pan zna sporo zawodników grających w Turynie ze wspólnych występów w NHL. Kto na tych igrzyskach zdobędzie złoty medal?
Mariusz Czerkawski: Po raz kolejny na igrzyskach możemy zobaczyć najlepszych hokeistów świata, bo liga NHL na czas turnieju olimpijskiego przerwała swoje rozgrywki. Korzystając z tej okazji również przyjechałem do Europy i przez kilka dni w TVP będę komentował mecze z Turynu. Emocji w turnieju hokejowym na pewno nie zabraknie, choć tak naprawdę prawdziwa walka rozpocznie się od fazy pucharowej. Faworytem na pewno są broniący złotego medalu z Salt Lale City Kanadyjczycy, ale osobiście będę ściskał kciuki za Europejczyków, którzy na swoim kontynencie mogą sprawić drużynie Klonowego Liścia psikusa i wygrać ten turniej. Myślę tutaj o Szwedach, Rosjanach czy aktualnych mistrzach świata Czechach.