Sprawdzą, dlaczego cyrk nie zgłosił swojego przyjazdu do Gdyni
Cyrk Zalewski, który w ciągu minionego weekendu przebywał w Gdyni, miał być wczoraj skontrolowany przez powiatowego lekarza weterynarii i funkcjonariusza Straży Miejskiej. Warunkom, w jakich przebywają zwierzęta występujące w cyrku, miał przyjrzeć się też przedstawiciel Stowarzyszenia Animals. Niestety, cyrk odjechał do Kartuz dwie godziny przed przybyciem kontroli. Przy okazji wyszło na jaw, że pracownicy cyrku wcale nie zgłosili swojego pobytu w Gdyni odpowiednim instytucjom. Pracownicy nie dopełnili wymaganych formalności. Wiadomo już, że zostanie wszczęte postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.