Szkoły pod czujnym okiem kamery
Jeden z tyskich gimnazjalistów wysmarował w tym tygodniu sprayem dopiero co wymalowaną elewację szkoły. Nie wiedział, że zdarzenie rejestrują szkolne kamery. - Szybko został namierzony. Rodzice młodego wandala muszą zapłacić 7 tys. zł za farbę i malowanie - tłumaczy Robert Rajczyk z urzędu miasta w Tychach.