www.gorlic.dotre.pl


Człuchów. Pożegnanie w bursie


dotre | hivot | noned | monek | belos | xinder | misse | gorlic | bisset | RSS


Słonikami na szczęście, tulipanami i znanymi przebojami we własnym wykonaniu pożegnali maturzystów z bursy ich młodsi koledzy. Wśród tegorocznych wychowanków bursy było aż dwunastu uczniów ostatnich klas szkół średnich, to prawie połowa wszystkich podopiecznych. Większość mieszkańców bursy pochodzi z powiatu człuchowskiego, ale zdarza się, że mają do domu prawie 50 km. Tak jak tegoroczny maturzysta Kamil Czutro, absolwent pięcioletniego technikum ochrony środowiska w Człuchowie. Kamil pochodzi z okolic Białego Boru w powiecie szczecineckim i jest rekordzistą pod względem stażu wychowanka bursy.
- Dzięki temu, że tutaj mieszkałem było mi dużo łatwiej, przede wszystkim miałem bliżej do szkoły i mogłem rozwijać swoje zainteresowania. Szczególnie te sportowe, ponieważ bez ograniczeń korzystałem z siłowni i boisk przy bursie - mówi Kamil. - Przez te lata nawet nie pomyślałem, żeby rezygnować z bursy. Na pewno dzięki niej bardziej się usamodzielniłem.
Wychowankowie żegnający się z placówką chwalą głównie panującą tam atmosferę i warunki. Każdy z nich miał do dyspozycji jedno lub dwuosobowy pokój, obiekty sportowe, siłownię, Internet. Decyzją Rady Powiatu mieszkańcy bursy nie płacą za pobyt w placówce, a pełne wyżywienie to kwota 8 złotych za trzy posiłki dziennie.
- Podejmujemy różne przedsięwzięcia, aby zachęcić młodzież uczącą się do pobytu w bursie - mówi Ryszard Szybajło - dyrektor Powiatowej Bursy Szkolnej w Człuchowie. - W planach są wycieczki rowerowe dla wychowanków, spotkania z interesującymi osobami, spływy kajakowe. Starosta planuje kolejne inwestycje, które podniosą standard kompleksu wokół bursy. Właśnie ruszyła budowa pełnowymiarowej hali sportowo-widowiskowej. Myśli się o krytej pływalni, lodowisku i kolejnym korcie do tenisa ziemnego.
Remontowane są też kolejne skrzydła budynku, w którym mieści się bursa.
- Żałuję, że dopiero w tym roku przyszłam do bursy, wcześniej przez dwa lata dojeżdżałam z Koczały do Człuchowa, byłam zmęczona późnymi powrotami do domu - mówi Kamila Szpakowska, która zdaje maturę w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych. - Przede wszystkim tutaj miałam więcej czasu dla siebie. To prawda, że w bursie musieliśmy szybciej wydorośleć, ale nigdy nie zostawiano nas z kłopotami samych.
Wychowawcy i dyrekcja placówki wierzą, że ich podopieczni z powodzeniem przebrną przez trudy egzaminu dojrzałości.
- Staramy się stworzyć mieszkańcom bursy jak najlepsze warunki do nauki, ale pobyt u nas to nie tylko nauka, ale także zajęcia dodatkowe z różnych dziedzin - mówi Monika Mańkowska, wychowawczyni PBS w Człuchowie. - Wiem, że młodzież, która opuszcza właśnie progi bursy jest zdolna i utalentowana, jestem przekonana, że uda im się w życiu coś osiągnąć.
Pierwsze sukcesy kompletują już jako wychowankowie. Ostatnim jest mistrzostwo województwa wychowanków burs i internatów w tenisie stołowym. Ewelina Peterwas, bo o niej mowa, pokonała rywalki z Gdyni, Gdańska, Kwidzyna czy Chojnic, a szlifowała swoje umiejętności w bursie.



19746 |7857 |13763 |2132 |13636 |13649 |4732 |5209 |19359 |12620 |