Gdynia. Nagrody dla sportowców
Ubiegły rok był dla gdyńskiego sportu bardzo udany - taki wniosek nasuwa się po czwartkowej uroczystości wręczenia nagród prezydenta Gdyni sportowcom i ludziom ze sportem związanym. Zarówno w konkurencjach drużynowych, jak i indywidualnych, gdyńscy sportowcy osiągali wyniki świadczące nie tylko o stabilizacji poziomu, ale i o, czasem sporej, progresji.
Sportowcem roku został Mateusz Didenkow, zawodnik KL Gdynia, zdobywca czwartego miejsce w skoku o tyczce na Mistrzostwach Świata Juniorów, a także mistrz Polski juniorów. - Naprawdę nie spodziewałem się takiego wyróżnienia. Wciąż bardziej czuję się nadzieją gdyńskiego sportu, niż sportowcem roku - mówi Mateusz. - Powoli wychodzę już ze sportu juniorskiego. Bardzo trudno jest w takim momencie utrzymać progresję wyników. Mnie się to udało, dlatego też są sukcesy. W przyszłym roku liczę na dalszy rozwój sportowy. Czekają mnie mistrzostwa Polski, bardzo chciałbym też dostać się na młodzieżowe mistrzostwa Europy do lat 23, które odbędą się na Węgrzech.
Drużyną roku został Kager Gdynia, jednakże w tej kategorii konkurencja była ogromna. - Dla wszystkich naszych drużyn był to bardzo dobry rok. Ciężka praca i stabilizacja dały swoje efekty - mówi Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni. - Świętujemy sukcesy i cieszymy się, ale nie powinniśmy zapominać o dalszej pracy. Nie da się też ukryć, że były w zeszłym roku chwile przygnębiające. Mam nadzieją, że problemy organizacyjne, przed którymi stanęła Arka Gdynia, znajdą swój szczęśliwy finał.
O owych problemach, czyli o zatrzymaniu prezesa klubu i niepewnej przyszłości Arki w związku z aferą korupcyjną, niechętne wypowiada się Wojciech Stawowy, szkoleniowiec gdyńskich piłkarzy, wyróżniony na gali tytułem Trenera Roku. - Mam nadzieję, że wszystkie te zawirowania nie wpłyną na formę sportową moich zawodników. Ja sam chciałbym przede wszystkim skupić się na pracy szkoleniowej - mówi. - Za to bardzo cieszę się z wyróżnienia, tym bardziej, że konkurencja wśród trenerów gdyńskich drużyn była ogromna. Jestem bardzo dumny z tej nagrody. Daje mi ona siłę do dalszej pracy. Nie można jednak zapominać, że ogromne gratulacje należą się też samym piłkarzom, bo to ich praca teraz procentuje.