Nielegalnie migrują
- Granica polsko-słowacka w znacznej czę?ci przebiega szlakami turystycznymi. Nie da się więc rozpiąć siatki i włączyć prądu, bo granica ma łączyć, a nie dzielić - mówił komendant Karpackiego Oddziału Straży Granicznej Mirosław Hakiel o głównym problemie, z jakim boryka się straż - z nielegalną migracją. Podczas wczorajszej sesji Rady Powiatu Nowotarskiego komendant przedłożył sprawozdanie z działalno?ci KOSG za rok 2000.Karpacki Odział Straży Granicznej obsługuje 400 kilometrów kwaratowych, przy czym powiat nowotarski jest największym na tym terenie. Największym problemem, z którym boryka się straż na granicy polsko-słowackiej jest nielegalna migracja, głównie obywateli Rumunii.- W ubiegłym roku w terenie nadgranicznym zatrzymali?my 200 osób, które nielegalnie przekroczyły granicę - mówi Mirosław Hakiel. Granicę przekraczają nielegalnie również obywatele Afganistanu, Czeczenii i innych wschodnich państw.- Na obrzeżach państw starających się o wej?cie do Unii Europejskiej, np. Ukrainy, na dogodną chwilę przekroczenia granicy czeka 15 milionów obywateli chcących przedostać się do lepszego ?wiata Europy Zachodniej - mówi Mirosław Hakiel. Radnych powiatowych sprawa nielegalnego przekraczania granicy szczególnbie zainteresowała.- Jak to się robi? Czy sposobem wojennych kurierów? - pytał radny Marian Pukański.- Nielegalne przeprowadzanie ludzi przez granicę to intratny interes na terenach przygranicznych, dlatego nie mogę panów szczegółowo poinstruować - odpowiedział pół żartem pół serio komendant Hakiel.- Wiadomo jednak, że grupy migrantów trzymają się kilku szlaków przy głównych ciągach komunikacyjnych. W pobliżu granicy czeka zwykle osoba, która wskazuje drogę lub przeprowadza przez granicę. Po drugiej stronie migranci wsiadają do samochodu, który przewozi ich do następnej granicy.Problemem dla Straży Granicznej jest także brak informacji związanych z przej?ciami granicznymi na szlakach turystycznych w biurach turystycznych i w pobliżu samych przej?ć, a co za tym idzie - nielegalne przekraczanie granicy przez nie?wiadomych niczego turystów.- Kto? gdzie? w gazecie napisał, że na Kasprowym Wierchu otworzą przej?cie graniczne, a wła?ciciele biur turystycznych zrozumieli, że to przej?cie już można przekraczać. Efekt - strażnicy zatrzymali turystów za nielegalne przej?cie granicy na Kasprowym Wierchu! - mówi Mieczysław Hakiel. Zdaniem komendanta pilnowanie granicy polsko-słowackiej jest szczególnie trudne, wła?nie ze względu na turystyczny charakter regionu.- Tu granica powinna łączyć, a nie dzielić. Minęły czasy, gdy na granicach stawiało się ogrodzenia - mówił Mirosław Hakiel. Z problemami nielegalnej migracji czy handlu narkotykami łączą się kontrole Straży Granicznej kierowców na terenie powiatów nowotarskiego czy tatrzańskiego.- Zgłaszali się do nas zdziwieni kierowcy, których straż kontrolowała np. w rejonie Podczerwiennego czy Jabłonki. Mamy prawo i obowiązek kontroli kierowców w całym terenie nadgranicznym. Po znowelizowaniu ustawy Straż Graniczna będzie mogła kontrolować kierowców na terenie całego kraju. Będzie to bardzo pożyteczny przepis, ponieważ wiele transakcji związanych z przemytem dokonuje się w głębi kraju - mówi Mirosław Hakiel. Podczas sesji komendant poinformował także radnych o potrzebach zmodernizowania przej?cia granicznego na Chyżnem oraz rozładowania ruchu tirów na przej?ciu Łysa Polana.