www.gorlic.dotre.pl


Dach na głowę


dotre | hivot | noned | monek | belos | xinder | misse | gorlic | bisset | RSS


(LEGNICA) 76-letni legniczanin może mówić o szczęściu. W sobotę zwalił się na niego stary, poradziecki budynek przy ul. Piątnickiej w Legnicy. Mimo to mężczyzna przeżył. - Pacjent czuje się bardzo dobrze - powiedziano nam w Szpitalu Chirurgicznym w Legnicy.
Pan Janek jest właściwie bezdomny, mieszka kątem w ruinie obok wyszabrowanego obiektu, który się zawalił. Mężczyzna zajmuje się zbieraniem złomu. Tego dnia potrzebował chyba trochę grosza ekstra, ostatecznie były jego imieniny. Ruina obok kusiła, zostało jeszcze w niej sporo żelastwa.
W okolicy mówią, że pan Janek właśnie próbował wyciągnąć z budynku stalowy filar i...
- Łomot taki był, jakby ciężarówki tędy przejechały. I taka chmurka uniosła się nad budynkiem - opowiadają dzieci z Piątnickiej.
- I po co on tam polazł - zastanawia się mieszkaniec ulicy - chyba po śmierć - odpowiada sam sobie.
Zbieracz złomu jest głuchoniemy. Nie słyszał zapewne ostrzegawczego trzasku stropowych belek, chwilę przed katastrofą. Miał jednak szczęście, że sąsiedzi pospieszyli na pomoc niemal natychmiast, jeszcze zanim na miejscu pojawiły się ekipy ratowników.
Z lekarzami porozumiewał się zapisując słowa na kartce. Miał napisać, że nikogo więcej w ruinie nie było. Strażacy chcieli mieć jednak pewność i przeszukali rumowisko.
Obiekt, była poradziecka tuczarnia świń, od lat groził zawaleniem. We wsi wiedziano, że lepiej tam nie wchodzić. Jednak z wnętrza znikało po kolei wszystko, co jeszcze mogło się do czegokolwiek przydać.
W sobotę, przed południem przyjechali tu strażacy.
- Od kiedy ta wieś istnieje, nigdy tyle straży tu nie było - twierdzi mieszkaniec ulicy (nie chciał się przedstawić).
Po katastrofie budynek podparto drewnianymi belami, ogrodzono taśmą, przybito świeżusieńkie tablice ostrzegawcze, jakich tu nigdy nie było, a powinny były być i to od dawna...



923 |16080 |15820 |10919 |18160 |12709 |34 |18282 |11859 |5913 |