O alimenty dla córek porzucona żona walczy z mężem, policją i prokuraturą
Justyna D. z Rudy Śląskiej od dwóch lat walczy o alimenty dla córek, które mają 9 i 12 lat. Powinna otrzymywać na nie w sumie 550 zł miesięcznie. Jest zdesperowana i rozgoryczona. - Policja i prokuratura po raz drugi umorzyły śledztwo przeciwko mężowi. - Na policji notorycznie tłumaczą go: Nie płaci, bo nie ma pieniędzy, bo jest bezrobocie, ale się stara, to nie jego wina - mówi z płaczem pani Justyna. Choć udowodniła w sądzie, że w ubiegłym roku jej mąż był na wczasach w Grecji, a teraz remontuje dom swojej nowej partnerki, pieniędzy nie jest w stanie ściągnąć nawet komornik.