Afery paliwowej ciąg dalszy
Kolejne sześć osób usłyszało od prokuratorów zarzuty udziału w gigantycznej aferze paliwowej. Zarabiano głównie na rozcieńczaniu legalnego paliwa.
Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej zarzut kierowania grupą przestępczą postawiła 36-letniemu Arturowi G. Ma on firmę odlewniczą w Stalowej Woli, ale zdaniem śledczych, przede wszystkim organizował nielegalny biznes paliwowy, przewodząc grupie 16 osób: dyrektorów, prezesów i właścicieli firm produkujących lub handlujących komponentami do produkcji paliw, głównie z terenu Śląska.