Wykładowca PO zaatakowany nożem
- Wszyscy jesteśmy w szoku - mówili pracownicy Politechniki Opolskiej po tym, co wczoraj stało się w biurowcu zwanym Lipskiem. 30-letni wykładowca, dr inż. Maciej Z., przed godziną 13 szedł na zajęcia, które miały się odbyć na piątym piętrze. Po pachą niósł projektor. Podszedł do niego młody mężczyzna i zadał nożem trzy ciosy. Dwa trafiły w klatkę piersiową, trzeci w brzuch. - Studenci, którzy widzieli to zdarzenia opowiadali, że wszystko wyglądało tak jakby mężczyźni po prostu na siebie wpadli - relacjonuje Teresa Zielińska, rzecznik prasowy Politechniki Opolskiej. - Jeden z nich spokojnie, bez pośpiechu odszedł, a drugi osunął się na ziemię.